Ratujmy nasze muzeum!

7 czerwca br., przed Muzeum Narodowym w Warszawie pikietowali związkowcy z NSZZ „Solidarność”. Pracownicy chcieli zwrócić uwagę na bardzo trudną sytuację pracowników MNW, którzy pracują w złych warunkach, za niegodną płacę i pod ogromną presją, w coraz gorzej zarządzanej instytucji. Protest był organizowany przy pomocy Sekcji Krajowej Muzeów i Instytucji Ochrony Zabytków  NSZZ „Solidarność”.

Kolegów z MNW wsparli swoją obecnością związkowcy z Muzeum Zamku Królewskiego, Łazienek Królewskich i Muzeum Wojska Polskiego. Na proteście byli obecni również przedstawicieli Zarządu Regionu Mazowsze: Waldemar Dubiński, zastępca przewodniczącego ZRM i Ewa Badowska-Wojciechowska, skarbnik ZRM oraz pracownicy sądów i prokuratur, które już od 7 maja br. prowadzą miasteczko protestacyjne pod Ministerstwem Sprawiedliwości.

MNW od 30 listopada 2018 roku kieruje prof. Jerzy Miziołek, historyk sztuki i archeolog. Obiecał pracownikom podwyżki na poziomie 20-30 proc. Zapewniał, że będzie współpracował ze związkami zawodowymi.  Szybo okazało się, że dyrektor nie zamierza spełniać swoich deklaracji. – Mieliśmy wielkie nadzieje. Teraz czujemy się nie tylko zawiedzieni, ale oszukani – mówiła Frąckowiak, szefowa NSZZ „Solidarność” w MNW.

– To, co się tu dzieje, spowodowało, że przystąpiliśmy najpierw do próby negocjacji, później rozpoczęliśmy spór zbiorowy, a teraz postanowiliśmy poinformować o tym cały świat. Wszelkie próby załatwienia tego w taki sposób, żeby nasz organizator, czyli Ministerstwo Kultury, spowodował zmianę, spełzły na niczym. W tej chwili nasz postulat jest jeden: żądamy zmiany dyrektora – powiedziała Ewa Frąckowiak.

Od 17 maja br. w MNW  trwa spór zbiorowy. Związkowcy domagają się 1000 zł podwyżki płacy zasadniczej, przywrócenia 50 proc. odpisu kosztów uzyskania przychodu dla uprawnionych pracowników, natychmiastowego rozpoczęcia prac nad układem zbiorowym pracy oraz przekazania programu dla Muzeum, które zostało złożone w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Według związkowców z Muzeum Narodowego w Warszawie, działania dyrekcji zagrażają realizacji ustawowych zadań: gromadzenia, ochrony i udostępniania dóbr kultury.

– Jednym z powodów przystąpienia Organizacji Zakładowej do sporu zbiorowego jest prowadzona bez żadnego uzasadnienia merytorycznego dzika restrukturyzacja, skutkująca rozbiciem fachowych zespołów pracowniczych tak w pionach działalności podstawowej, jak i administracyjnych. – Równocześnie przyjmowani są do pracy tzw. pełnomocnicy dyrektora na stanowiska specjalistów, tworzący równoległą strukturę zarządczą Muzeum nieumocowaną w obowiązującym Regulaminie Organizacyjnym MNW – tłumaczyła Frąckowiak.

Wcześniej Sekcja Krajowa Muzeów i Instytucji Kultury i Ochrony Zabytków NSZZ „Solidarność” napisała list do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. „W związku z wyjątkowo nabrzmiałą sytuacją wewnątrz MNW, ale również wokół tej instytucji, uznając za główną przyczynę tego stanu rzeczy działania obecnego dyrektora instytucji postulujemy podjęcie natychmiastowych kroków, które w konsekwencji obniżą, a może nawet zażegnają konflikt. Podgrzewany obecnie wypowiedziami samego dyrektora, stwierdzenie publicznie „Postawię wokół muzeum wieże strażnicze…” właściwie dyskwalifikuje go jako osobę zarządzającą jakimkolwiek zespołem ludzkim. Rada Sekcji stwierdza jednoznacznie, że w przypadku braku, lub nieskuteczności działań organizatora w tej sprawie będzie zmuszona dać zielone światło i poprzeć wszelkie wystąpienia Komisji Zakładowej i pracowników MNW zagwarantowane ustawą o związkach zawodowych i ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych w tym pikiet i strajków” – czytamy w liście do Piotra Glińskiego.

– Mam nadzieję, że dzisiejsza pikieta będzie nareszcie usłyszana w Ministerstwie Kultury – stwierdził Maciej Mechliński, szef Sekcji Pracowników Muzeów RM. – Musimy w końcu powiedzieć zdecydowane „NIE!” działaniom dyrektora Miziołka, które niszczą zarówno Muzeum, jak i załogę – dodał.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz