„Miziołka zdjąć ze stołka”

„Miziołek nie zasługuje na stołek”, „Nie dla chaosu w MNW”, „Ziemba pod ochroną”, „Ziemba cenniejszy niż złoto”. Takie transparenty trzymali protestujący 24 lipca br. pod gmachem Ministerstwa Kultury w Warszawie. Związkowcy domagają się odwołania ze stanowiska dyrektora Muzeum Narodowego prof. Jerzego Miziołka oraz przywrócenia do pracy prof. Antoniego Ziemby, który został zwolniony dyscyplinarnie przez dyrektora.

W proteście udział wzięło blisko 200 osób. Pracowników muzeów wsparli studenci historii sztuki Uniwersytetu Warszawskiego oraz członkowie „Solidarności” Pracowników Sądownictwa.

Na wstępie Ewa Frąckowiak Przewodnicząca organizacji w Muzeum Narodowym odczytała zebranym treść petycji skierowanej do Ministra Kultury. ” Podczas swojej zaledwie półrocznej kadencji prof. Jerzy Miziołek wykazał się rażącym brakiem kompetencji w zakresie prowadzenia instytucji kultury, wprowadził chaotyczną politykę programową oraz kadrową” – czytamy w petycji. Jako przykłady niekompetencji związkowcy wyliczają m. in. to, że dyrektor Miziołek nie jest w stanie stworzyć wartościowego i stabilnego planu wystaw oraz badań naukowych, nie jest w stanie wykorzystać potencjału i kompetencji pracowników Muzeum, a „zarządzanie odbywa się poprzez zastraszanie ludzi i paraliżowanie ich działań (…) Od momentu jego powołania, w różnych, niekiedy bulwersujących okolicznościach, z Muzeum odeszło ponad 50 pracowników „.  W dalszej części petycji czytamy: „Jerzy Miziołek traktuje pracowników instrumentalnie, a sprzeciw lub różnicę zdań załatwia przesuwając „niepokornych pracowników” na inne stanowiska pracy, bądź po prostu ich wyrzucając„.

Uważam, że odwołanie dyrektora będzie jedynym możliwym rozwiązaniem konfliktu. Obecne działania pana dyrektora szkodzą bowiem kulturze w całej Polsce. Popieramy wszystkie działania komisji zakładowej „S” działającej przy Muzeum Narodowym w Warszawie – powiedział Wiesław Murzyn, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Kultury i Środków Przekazu NSZZ „Solidarność”.

– To jest jakiś chichot historii, że dzisiaj „Solidarność” protestuje przed budynkiem, w którym urzęduje minister w jakiś sposób wywodzący się z naszego ruchu. Ale tak to się czasami dzieje, że musimy stanąć w prawdzie. Musimy stanąć przeciw temu, co się dzieje w Muzeum Narodowym w Warszawie – zwrócił się do zebranych Andrzej Rybicki przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Muzeów i Instytucji Ochrony Zabytków NSZZ „Solidarność”.

Do protestujących wyszedł minister Piotr Gliński, który przyjął petycję i zaprosił delegację związkową na rozmowę do gabinetu.

Minister Gliński obiecał przeprowadzić „kontrolę stanu dialogu społecznego” i na podstawie tej kontroli ministerstwo podejmie dalsze kroki – powiedział po wyjściu z ministerstwa Maciej Mechliński, Przewodniczący Sekcji Pracowników Muzeów NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze, co pikietujący „skomentowali” głośnym buczeniem, gwizdami oraz śmiechem.

Wygląda na to, że chyba będziemy się jednak znów tu musieli spotkać. Wydaje się, że działają tu jakieś inne siły, które także sterują ministerstwem. Nie wiadomo, jakie. Może przyniesiemy jakieś kadzidła na następne spotkanie i trzeba będzie ten budynek odkadzić. Chyba jednak jesteśmy w dalszym ciągu na początku drogi do naprawy sytuacji w Muzeum Narodowym w Warszawie, ale też w całym polskim muzealnictwie– skomentował spotkanie z ministrem Glińskim Andrzej Rybicki.

Będziemy dalej prowadzić ten spór aż do skutku. I ten spór oczywiście będziemy zaostrzać – zapowiedziała na zakończenie pikiety Ewa Frąckowiak.

Pracownicy muzeów z „Solidarności” od początku roku prowadzą rozmowy z ministrem Glińskim, a od 17 maja br. w Muzeum Narodowym w Warszawie trwa spór zbiorowy. Związkowcy domagają się 1000 zł podwyżki płacy zasadniczej, przywrócenia 50 proc. odpisu kosztów uzyskania przychodu dla uprawnionych pracowników, natychmiastowego rozpoczęcia prac nad układem zbiorowym pracy oraz przekazania programu dla muzeum, które zostało złożone w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Według związkowców z Muzeum Narodowego w Warszawie, działania dyrekcji zagrażają realizacji ustawowych zadań: gromadzenia, ochrony i udostępniania dóbr kultury. Wielokrotne apele do ministra o odwołanie dyrektora MNW, jak i czerwcowa pikieta nie przyniosły żadnego efektu. Konflikt dodatkowo zaogniło dyscyplinarne zwolnienie prof. Antoniego Ziemby wybitnego historyka sztuki i muzealnika, kuratora Zbiorów Dawnej Sztuki Europejskiej i przewodniczącego Kolegium Kuratorów Muzeum Narodowego. Dyrektor Jerzy Miziołek zwolnił prof. Ziembę za napisanie listu do Stowarzyszenia Muzealników Polskich z prośbą o interwencję w sprawie sytuacji w MNW, gdyż uznał to za działanie na szkodę muzeum.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz