To jest tylko pierwszy krok

To jest tylko pierwszy krok

W dniu 31 maja br. przed Miejskim Centrum Sportu w Ząbkach odbyła się pikieta „Solidarności”. Związkowcy z całego Mazowsza protestowali przeciwko bezprawnym działaniom prezesa MCS w stosunku do nowo powstałej organizacji. Żądali umożliwienia powrotu do pracy Przewodniczącej i Sekretarza Tymczasowej Komisji Związkowej w Centrum oraz umożliwienia pracownikom swobodnego zrzeszania się w NSZZ „Solidarność”.

Związkowcy pikietowali pod bramą, ponieważ pan prezes zamknął na dwie godziny cały ośrodek. Na ścianie basenu wisiał chałupniczo wykonany plakat zapewniający w imieniu pracowników, że pan prezes traktuje ich dobrze. Na podwórku stała kilkoosobowa grupa zwolenników pracodawcy. Brakowało tylko, aby zanucili kultowe zwrotki: „łubu-dubu, łubu-dubu, niech żyje prezes naszego klubu”.

Z perspektywy pikietujących ta cała pro-prezesowska akcja wyglądała dość żałośnie: kilka wyraźnie zażenowanych pracowników za ogrodzeniem,  podobnym do klatki. Rzeczywisty stosunek pracowników do prezesa MCS został wyrażony w komentarzu na stronie internetowej zabki24.pl. Użytkownik Kaicyr napisał w przeddzień akcji: „Panie Prezes jeżeli chcesz abyśmy (pracownicy MCS) przyszli na Aty pikietę i bronili Twojej pensji to podnieś nam zarobki do dyskontowych! STOP WYZYSKOWI” (zachowana pisownia autorska)

– Pan prezes tak się boi związkowców, że zamknął basen przed mieszkańcami. Dochodów w tej chwili nie ma. Pracownicy nie pracują. Czy za te godziny pan prezes im zapłaci? – retorycznie zapytał Andrzej Kropiwnicki, szef mazowieckiej „Solidarności”.

Zdaniem „S” cała sprawa zaczęła się w lutym 2017 roku, kiedy to pracownicy założyli organizację związkową  „S” i wybrali Tymczasową Komisję Zakładową. Pracodawca nie chciał odebrać pisma informującego o powstaniu organizacji zakładowej. W kolejnych miesiącach rozpoczął walkę ze związkiem, a w szczególności z Tymczasową Komisja Zakładową. Mimo, że do tej pory przewodnicząca komisji zdaniem pracodawcy wzorowo wypełniała swoje obowiązki, nagle stała się złym pracownikiem i otrzymała kary: naganę i upomnienie. – To jeden z wielu przykładów dyskryminacji związkowców. Jak tylko ludzie chcą upomnieć się o swoje prawa, o prawa BHP, o przestrzeganie norm czasu pracy, o prawa socjalne odbierane są przez ciało kierownicze, jako zagrożenie. Nie! Pracownicy nigdy nie stanowią zagrożenia! Pracownicy są współwłaścicielami zakładu pracy – mówił Kropiwnicki. – Ta pikieta, to pierwszy krok, który robimy. Musimy trzymać się razem i pokazać, co znaczy „Solidarność” – dodał.

W czasie pikiety ze związkowcami miał się spotkać prezes Centrum, ale ograniczył się jedynie do przedstawienia materiału informacyjnego. W swoim oświadczeniu pan prezes postarał się przedstawić całą sprawę jako nieporozumienie i stwierdził, że odejście Przewodniczącej z pracy było „jej osobistą decyzją”. – Tylko zapomniał dodać, że tę decyzję pani Anna Osiak miała podjąć „z pistoletem u skroni”, bo w przeciwnym wypadku prezes groził jej zwolnieniem dyscyplinarnym – skomentował Waldemar Dubiński, zastępca przewodniczącego ZRM.

Następnie manifestujący udali się pod Urząd Miasta w Ząbkach. Burmistrz wysłuchał żądań związkowców i obiecał dokładnie przyjrzeć się sprawie.

– Pan burmistrz wiedząc, że łamane jest prawo w tym zakładzie pracy, ma instrumenty, aby to naprawić. Cały samorząd w Ząbkach dowie się, że godność człowieka w każdej firmie musi być przestrzegana. Dążymy do tego, aby prezesi, burmistrzowie, prezydenci jeżeli łamią prawo, indywidualnie za to odpowiadali i z własnej kiszeni płacili – powiedział Andrzej Kropiwnicki.

Jeżeli do końca czerwca żądania pikietujących nie zostaną spełnione, mazowiecka „Solidarność” powiadomi Komisję Krajową o prześladowaniu związkowców w MCS i zorganizuje manifestację krajową.

– Nie odpuścimy! – zapowiedział Waldemar Dubiński, zastępca przewodniczącego Regionu Mazowsze. – Zbliżają się wybory samorządowe i zrobimy wszystko, aby wygrały je osoby, które będą respektowały i przestrzegały prawa pracownicze i związkowe – dodał.

Mazowiecka „Solidarność” przekazała sprawę szykanowania związkowców w MCS w Ząbkach do prokuratury. 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*