Strajk włoski w handlu

7 października 2010 roku – MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ GODNEJ PRACY – Rada Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność” ogłosiła dniem solidarności z pracownikami handlu.
W tym dniu na terenie całego kraju w sklepach sieci Carrefour, Bomi, Praktiker, Makro, Bedronka, Real odbyła się akcja protestacyjna pracowników handlu – strajk włoski, polegająca na wykonywaniu przez pracowników obowiązków służbowych w sposób skrajnie obowiązkowy zgodnie ze wszystkimi procedurami ustawodawców i pracodawców. W ten sposób pragnęli zwrócić uwagę pracodawcom i ustawodawcom oraz klientom na pogarszające się warunki pracy i płacowe w całym sektorze handlu w Polsce.
– Praca w handlu nie chroni już przed ubóstwem. Wielu pracowników całymi latami pracuje w niepełnym wymiarze czasu pracy na umowę na czas określony za coraz mniejsze wynagrodzenia. Bez wątpienia potrzebne są zmiany legislacyjne, które powinny zapobiec dalszej degradacji (patologii) prawa pracy – powiedział Alfred Bujara, Przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”
Związkowcy podkreślają, że wielu pracowników handlu jest niewłaściwie wynagradzanych. Występują przeciwko bardzo dużym dysproporcją płacowym w branży pomiędzy kadrą kierownicza a pracownikami. Wskazują, że koszty pracy ograniczane są również poprzez nakładanie na pracowników coraz to nowych obowiązków. Nie idą za tym jednak podwyżki.
– Każdy ma prawo do godnej pracy, a godna praca to taka, która pozwala na godne życie – wykonywana w dobrych warunkach i odpowiednio opłacana. Tymczasem większość kasjerek zarabia minimalne wynagrodzenie 1317 zł brutto. Bywa i gorzej. Niektóre panie są zatrudnione np. na sześć ósmych etatu. Na rękę dostają więc ok. 750 zł – zaznacza Alfred Bujara.
Kolejnym, coraz większym problemem staje się również przysyłanie przez producentów czy dystrybutorów własnych pracowników, którzy wykładają towar i wypełniają inne obowiązki. To odbija się na pracownikach zatrudnionych w sklepach, którzy nierzadko są wówczas zwalniani.
W komunikacie prasowym Rady Sekcji czytamy: „Mamy nadzieję, że nasi pracodawcy wsłuchają się w głos swoich pracowników i poprawią warunki pracy i płacy w polskim handlu. Apelujemy również do ustawodawców o doprowadzenie do zamian legislacyjnych, które umożliwią powrót do stabilizacji zatrudnienia oraz poprawy warunków pracy i płacy.”
W trakcie akcji związkowcy rozdawali ulotki klientom supermarketów z prośbą o wsparcie postulatów protestujących.
– W trakcje naszego protestu chcieliśmy pokazać i uświadomić naszym pracodawcom, że największym kapitałem w ich firmach są pracownicy – powiedział Alfred Bujara.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz