O godne życie

 

Ponad czterdzieści tysięcy ludzi zebrało się na Placu Piłsudskiego i przeszło ulicami Warszawy domagając się godnej pracy i godnych emerytur dla wszystkich grup zawodowych. Protestujący chcieli także zwrócić uwagę społeczeństwa na wpływ bezpiecznej i godziwie wynagradzanej pracy na trwały wzrost gospodarczy oraz bezpieczeństwo socjalne pracowników.

Ponad czterdzieści tysięcy ludzi zebrało się na Placu Piłsudskiego i przeszło ulicami Warszawy domagając się godnej pracy i godnych emerytur dla wszystkich grup zawodowych. Protestujący chcieli także zwrócić uwagę społeczeństwa na wpływ bezpiecznej i godziwie wynagradzanej pracy na trwały wzrost gospodarczy oraz bezpieczeństwo socjalne pracowników.

 

Głównymi celami organizatorów manifestacji „Godna praca- godna emerytura” było zaapelowanie do Rządu RP o systematyczny wzrost płac wszystkich pracowników, który zrekompensuje wzrost kosztów utrzymania, podwyższenie płacy minimalnej do wysokości 50% przeciętnego wynagrodzenia, zachowanie uprawnienia do obniżonego wieku emerytalnego dla osób pracujących w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze,

przestrzeganie prawa pracy i prawa pracowników do organizowania się oraz podjęcie rzeczywistego, a nie pozorowanego dialogu społecznego.

Manifestacja rozpoczęła się od wystąpienia Janusza Śniadka, przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, który przedstawił postulaty związkowców. Po nim głos zabrała przedstawicielka Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych, P. Kamalam, która stwierdziła, że „ Solidarność łączy wszystkich pracowników, na wszystkich kontynentach”. Zgodził się z nią sekretarz Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, Józef  Niemiec, który powiedział, że „ sprawa, o którą walczą związkowcy łączy wszystkich pracowników w Europie” i dodała, że „nie może dochodzić do sytuacji, w których pracownik nie jest w stanie utrzymać siebie i swojej rodziny”. Kolejnym gościem z zagranicy manifestującym swoje poparcie dla strajkujących był Wolfgang Anschutz, przedstawiciel niemieckiego związku zawodowego DGB Saksonia, który podkreślił, że „w całej UE wywiera się wielki nacisk na uregulowanie spraw emerytur”.

Po wysłuchaniu przemówień protestujący udali się pod Urząd Rady Ministrów. Podczas przemarszu ulicami Warszawy uczestnicy manifestacji nieśli duże balony, z wypisanymi na nich obietnicami składanymi przez premiera Donalda Tuska. Na czele prowadzone były wózki sklepowe z umieszczonymi w nich produktami pierwszej potrzeby, na które może sobie obecnie pozwolić emeryt lub polski pracownik, po opłaceniu rachunków oraz wykupieniu niezbędnych leków. Prowadzona była także symboliczna zbiórka pieniędzy na wcześniejszą emeryturę dla Premiera Donalda Tuska. Protestujący nieśli transparenty: „Rząd Platformy i PSL-u, dziadem Cię zrobią nauczycielu”, „Za mało by żyć, za dużo by umrzeć” oraz skandowali hasła: „ Nie ma cudu bez naszego trudu” i „ W polskiej polityce, wszystko puste obietnice”.

Protestujący wyrazili także swoje poparcie dla Gruzji, skandując pod ambasadą USA „ Gruzja do NATO”.

Po dotarciu pod URM delegacja złożona z: przewodniczącego NSZZ „S”, Janusza Śniadka, przewodniczącej Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia, Marioli Ochman, przewodniczącego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „S”, Piotra Dudy i przewodniczącego Regionu Mazowsze NSZZ „S”, Andrzeja Kropiwnickiego, planowała wręczenie premierowi Donaldowi Tuskowi petycji, z postulatami związkowców. Premier nie znalazł jednak czasu na wysłuchanie związkowców.

– To smutne, że premier nie znalazł czasu na wysłuchanie głosu przedstawicieli polskiego świata pracy. Mamy jednak nadzieję, że dzisiejszy protest przyśpieszy rozpoczęcie dialogu ze związkami zawodowymi i doprowadzi do uwzględnienia naszych postulatów- powiedział na zakończenie manifestacji Andrzej Kropiwnicki.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz