
1. Pracownicy to w obecnych czasach – pandemii koronawirusa, jedna z grup najbardziej narażonych na ryzyko utraty źródeł dochodu. Ich wynagrodzenia stanowią koszt stały każdego przedsiębiorcy – pracodawcy i w sytuacji gdy ten traci klientów, bądź jego działalność jest zamykana, często kieruje swoje kroki ku zwolnieniom.
2. Ograniczenia komunikacyjne i związana z tym szeroko praktykowana praca zdalna, tworzą pokusę aby o rozwiązaniu umowy o pracę zawiadomić pracownika za pośrednictwem poczty e-mail. Abstrahując od samych merytorycznych przesłanek zasadności konkretnego zwolnienia, istotne jest pytanie, czy w obecnym stanie prawnym takie wypowiedzenie poprzez e-mail jest dopuszczalne i skuteczne?
3. Na wstępie, należy wskazać że szczególne regulacje wprowadzone w związku z pandemią COVID-19 nie przewidują nowych rozwiązań w tym zakresie. Odwołać należy się do przepisów obowiązujących dotychczas, a także orzecznictwa sądów, które na ich podstawie zostało wydane.
4. Zgodnie z art. 30 § 3 Kodeksu pracy oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę wymaga formy pisemnej. Pojawia się zatem pytanie, czy komunikacja za pośrednictwem poczty elektronicznej w dzisiejszych czasach spełnia ten warunek.
5. Odpowiedź znajdziemy w art. 781 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym równoważne formie pisemnej jest złożenie oświadczenia w postaci elektronicznej, ale tylko gdy zostało opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Zwykły e-mail wysłany pocztą elektroniczną nie jest zatem wystarczający do uznania, że do zwolnienia z pracy doszło zgodnie z przepisami.
6. Niemniej, specyfika prawa pracy w tym obszarze przejawia się w tym, że niezgodne z prawem wypowiedzenie, które jednak zostaje faktycznie złożone (wysłane e-mailem), doprowadza do rozwiązania stosunku pracy. Powoduje to jednak zarazem powstanie u pracownika prawa do zaskarżenia zwolnienia do sądu i domagania się przywrócenia do pracy, bądź żądania odszkodowania. Taki tok rozumowania potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 2 października 2002 r., III PZP 17/02. Z tym, że termin do złożenia odwołania zaczyna swój bieg od dnia dostarczenia do pracownika wiadomości mailowej w taki sposób, że miał on możliwość zapoznania się z jej treścią. Otwiera się tutaj zatem pole do przeprowadzenia odpowiednich dowodów.
7. Zwrócić uwagę należy także na jeszcze inny przypadek rozpatrywany w orzecznictwie. Otóż za zgodną z prawem uznano sytuację, gdy wypowiedzenie wysyłane jest co prawda pocztą elektroniczną, jednak równolegle pracodawca wysyła je zwykłą pocztą listem (tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 stycznia 2007 r., II PK 178/06).
8. Podsumowując, wypowiedzenie umowy o pracę pracownikowi wysłane tylko e-mailem będzie skuteczne i zarazem zgodne z prawem tylko i wyłącznie, gdy zostanie opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 sierpnia 2009 r. (sygn. akt I PK 58/09).
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!