Wernisaż wystawy uświetniły wystąpienia: Mateusza Smolany, Dyrektora Instytutu Dziedzictwa Solidarności; Piotra Dudy, Przewodniczącego NSZZ „Solidarność”; Andrzeja Gwiazdy, Członka Rady Instytutu, Joanny Lewandowskiej, kuratora wystawy oraz prof. Mirosława Golona.
– Mimo wielu prób rozbicia przez aparat represji, tego pierwszego po II wojnie światowej narodowego wiecu, „Solidarność” utrwaliła swój mit. Podkreśliła to, co najważniejsze, że była autonomiczna, autentyczna i reprezentowała wolne i prawdziwe aspiracje Polaków. O tym należy pamiętać i o tym jest nasza wystawa – mówił podczas wydarzenia Mateusz Smolana, dyrektor Instytutu Dziedzictwa Solidarności. Następnie głos zabrał przewodniczący „S”, Piotr Duda.
– Chce z tego miejsca powiedzieć o tych wszystkich wartościach, które my, kolejni działacze związkowi staramy się kontynuować. Pierwszy krajowy Zjazd Delegatów „S” poprzedzony był Mszą Święta, tak jak to się dzieje do dzisiaj, odprawionej przez śp. kard. Józefa Glempa. Na sali odśpiewany był hymn państwowy, a także „Boże, coś Polskę”. To było dla nas bardzo ważne i do dzisiaj NSZZ „S”, jako jedyny w naszym kraju i nieliczny w Europie, a nawet w świecie, ma w statucie wpisane te wartości chrześcijańskie i naukę społeczną kościoła. I z tego na co dzień czerpiemy, dlatego ta wystawa jest tak bardzo ważna, aby wspominać ten I Zjazd Delegatów – zaznaczył przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. Z kolei prof. Mirosław Golon zwrócił uwagę na ważny dokument, który wówczas powstał.
– Jednym z najciekawszych dokumentów, który wówczas powstał było „Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej”. To posłanie – typowe, związkowe, prodemokratyczne, prowolnościowe, propracownicze wystąpienie – zostało odebrane przez władze komunistyczne, całego komunistycznego świata z wściekłością. (…) To, co w nim przekazano było jednym z fundamentów Jesieni Ludów w Europie w 1989 roku – podkreślił prof. Mirosław Golon.
O to, czym był I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność” i jakie przesłanie niesie ze sobą dla przyszłych pokoleń, zapytaliśmy również legendarnego działacza „S”, Andrzeja Gwiazdę.
– Zjazd był przede wszystkim okresem ciężkiej pracy, bo tam się kłębiły bardzo różne opinie. Wydaje mi się, że uczestnicy zjazdu, delegaci, nie zdawali sobie sprawy z wpływów bezpieki, które na zjeździe było wyraźnie widać. Jeśli chodzi o przekaz dla młodego pokolenia to powiem tak: granice wolności wyznacza poziom odpowiedzialności, jaki ludzie gotowi są przyjąć na własne sumienie i na własną odpowiedzialność – wskazał Andrzej Gwiazda, Członek Rady Instytutu i legendarny działacz „S”.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!