Oddajcie nam niedziele! Pikieta pracowników handlu

Wolne niedziele, zwiększenie liczby pracowników w sklepach, podwyżka pensji – to postulaty pracowników handlu, którzy 4 listopada br. protestowali w Warszawie przed siedzibą Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Później pikietujący przeszli kolejno pod Ambasady Francji i Niemiec.

– Nasze postulaty nie dotyczą poszczególnych sieci, ale całej branży. Stąd miejsce naszego protestu. Od lat próbujemy skłonić wielkie sieci do dialogu z pracownikami, ale bez żadnego skutku. Ludzie pracujący w handlu mają dość. Nie są już w stanie pracować ponad siły – mówił Alfred Bujara, przewodniczący handlowej „Solidarności”.

– Nie możemy dłużej zgadzać się na przeciążenie pracą, na niskie wynagrodzenia, na pracę po kilkanaście godzin dziennie siedem dni w tygodniu i fatalne warunki zatrudnienia – mówili związkowcy.

– Pracodawcy ciągle dokładają nam obowiązków, za które nie otrzymujemy wyższych pensji. Z tego powodu doświadczeni pracownicy rezygnują z pracy, a młodzi ludzie nie garną się do pracy w branży handlowej – skarżyły się pracownicy handlu.

Kolejny postulat związku dotyczy niedziel wolnych od pracy w handlu. W ostatnich miesiącach kolejne sieci otworzyły swoje sklepy w niedziele, obchodząc ograniczenia zawarte w ustawie regulującej niedzielny handel. 19 października br. Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację uszczelniającą ustawę. Jednak nowe przepisy wejdą w życie dopiero za trzy miesiące.

– Obchodząc przepisy i ponownie odbierając swoim pracownikom prawo do niedzielnego odpoczynku z rodzinami, sieci handlowe pokazały, że nie traktują tych pracowników podmiotowo, ale wyłącznie jak narzędzia do generowania gigantycznych zysków. Jeśli jest inaczej to niech to udowodnią i zamkną swoje sklepy już w najbliższą niedzielę, nie czekając aż nowe prawo zacznie obowiązywać – mówił Alfred Bujara.

Po złożeniu petycji na ręce prezesa Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji uczestnicy akcji protestacyjnej przemaszerowali pod ambasady Francji oraz Niemiec. Jak wskazują związkowcy, z tych państw pochodzi znaczna część działających w Polsce sieci handlowych. W ocenie handlowej „S” traktują one pracowników handlu w Polsce znacznie gorzej od osób zatrudnionych w swoich macierzystych krajach.

– Na Zachodzie w takiej samej wielkości sklepie tej samej sieci handlowej zatrudnionych jest nawet dwukrotnie więcej pracowników, którzy otrzymują trzykrotnie wyższe wynagrodzenia. Przygotowaliśmy petycję do panów ambasadorów. Chcemy zaapelować o ich wsparcie w celu skłonienia pracodawców do dialogu – wyjaśnił Alfred Bujara.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz