Walka z umowami śmieciowymi, poprawa wizerunku, kruszenie związkowego betonu – takie hasła pojawiły się na środowym spotkaniu w gdańskiej Sali BHP. Kilkadziesiąt osób z całej Polski przyjechało, aby wspólnie utworzyć struktury młodych w Związku.
– Ciągle pytają mnie, czemu taki duży związek zawodowy, jakim jest NSZZ „Solidarność” nie ma jeszcze swojej sekcji młodzieżowej na poziomie krajowym – powiedział Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK – Teraz otwiera się taka możliwość. Możecie zacząć działać – ogłosił.
Spotkanie, na które przyjechało niemal pięćdziesięciu młodzi przedstawicieli regionów i branż, rozpoczęło się od zapalenia zniczy pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Potem, po krótkim wstępie ze strony Piotra Dudy, przewodniczącego KK i przedstawicieli prezydium KK, młodzi związkowcy zabrali się do pracy.
W trakcie krótkich warsztatów dyskutowano nad tematami, którymi powinna zajmować się młodzieżowa struktura. Umowy śmieciowe, świadczenia dla młodych rodziców, wizerunek Związku – to kwestie, które przewijały się wielokrotnie. Młodzi wskazywali też narzędzia, które należy w działalności związkowej wykorzystywać. Skupili się przede wszystkim na Internecie. – Według badań niemal 70% osób czerpie codzienną wiedzę z portalu Youtube, powinniśmy sprawnie wykorzystywać media społecznościowe i szkolić się w tym kierunku – przekonywał Sebastian Barański z Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń.
Uczestnicy spotkania zgodzili się, że by stać się atrakcyjnym dla młodych, Związek powinien częściej angażować się w wydarzenia niezwiązane z polityką: akcje charytatywne, festiwale i koncerty. Powinien też być otwarty na wszystkich, bez względu na poglądy. – Szanujemy naszą historię i katolickie korzenie, ale jako związek zawodowy mamy ofertę dla wszystkich – zachęcał Marcin Gallo z Sekretariatu Łączności. – Zapraszam do nas, zobaczycie solidarnościowców z dredami i świadków Jehowy w „S”.
Nie obyło się bez omówienia przeszkód, z którymi młodzi związkowcy muszą się zmierzyć. – Często jest tak, że starsi działacze związkowi blokują młodych. Z różnych przyczyn: boją się, że ich zastąpimy albo są leniwi, mają już wystarczająco dużo ludzi i nie są zainteresowani nowymi członkami – mówili uczestnicy spotkania. Podkreślali, że wielopokoleniowość jest cenna i z doświadczenia starszych trzeba korzystać, ale dla młodszych też musi być miejsce. – Młodość, innowacja, świeżość. Tego nam potrzeba – mówił Paweł Dziwosz z ZR Gdańskiego.
Spotkanie miało też wątek międzynarodowy – Barbara Surdykowska, ekspert KK przedstawiła prezentację na temat sytuacji młodych pracowników w Europie i dialogu społecznego na poziomie międzynarodowym.
Młodzi związkowcy spotkają się ponownie za miesiąc. Zajmą się wtedy formalną stroną działalności grupy.
mb
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!