Jak rozwiązać problem bezrobocia? Zaufać wolnemu rynkowi, że stworzy właściwą liczbę miejsc pracy a może wręcz przeciwnie – stworzyć i wprowadzić w życie ideę powszechnie gwarantowanego, nie związanego z pracą dochodu? Profesor Edmund S. Phelps po latach badań doszedł do innego wniosku. Postawił na system dopłat do najsłabiej opłacanych miejsc pracy. Swoją koncepcję opisał w latach 1995-1996. Okazuje, że dziś, po osiemnastu latach, pomimo olbrzymich zmian, które zaszły w gospodarce – globalizacji, migracji ludności, rewolucji technologicznej – postulaty Phelpsa bronią się i zachowują aktualność. Z tezami „Płacy za pracę” powinni zapoznać się nie tylko decydenci polityki społecznej, lecz również przedstawiciele biznesu i wszyscy ci, których interesują mechanizmy funkcjonowania rynku pracy.
O książce laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii można przeczytać również w dzisiejszym płatnym wydaniu Gazety Prawnej: „Coż z tego, że w warunkach leseferyzmu miejsca pracy powstają jak grzyby po deszczu, skoro jest to najczęściej praca niepewna oraz słabo płatna. Ot, używając znanej nam dziś dobrze terminologii – ‘śmieciowa’. (…) Najsłabiej płatne miejsca zatrudnienia (…) nie pozwalają czerpać z pracy żadnej dumy i budować poczucia własnej wartości wynikającej ze zdolności do zapewnienia sobie godziwego utrzymania. Z wykonującego taką pracę nie ma większego pożytku dla społeczeństwa i gospodarki. „Płaca za pracę” jest właśnie o tym jak zjawisku ‘śmieciowości pracy’ zaradzić”.
Zachęcamy do lektury!
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!