Badania w marketach – mobbing i szantażowanie pracowników

Nieprzestrzeganie ustawowego czasu pracy, niechętne udzielanie urlopów, zmuszanie do przenoszenia nadmiernych ciężarów czy mobbing – to jedne z najczęstszych naruszeń prawa pracy w supermarketach.

Nieprzestrzeganie ustawowego czasu pracy, niechętne udzielanie urlopów, zmuszanie do przenoszenia nadmiernych ciężarów czy mobbing – to jedne z najczęstszych naruszeń prawa pracy w supermarketach. Badania wykazały, że prawa pracowników supermarketów nadal są łamane, a obecny system ich ochrony zawodzi. Problem dotyczy przede wszystkim kobiet, bo stanowią one około 90 procent osób zatrudnionych w supermarketach.
 
Mobbing jest powszechny
– Mobbing, czyli zastraszanie i poniżanie pracowników super i hipermarketów jest tak powszechne, że może być uważane za element polityki zarządzania personelem w takich placówkach – mówi Aleksandra Solik z koalicji "Karat" działającej na rzecz ochrony praw pracowników supermarketów.
Do najczęstszych form mobbingu należy karanie dochodzących swoich praw pracowników niekorzystnym grafikiem pracy. W wywiadach powtarzały się też relacje o groźbach utraty pracy i trudnościach w uzyskaniu przysługującego urlopu.

Mniej ludzi, więcej pracy

Pracownicy hipermarketów podkreślali też, że ludzi jest coraz mniej, a pracy – więcej. – W sklepie w którym jestem zatrudniona, pracuje obecnie o połowę mniej osób, zatem mają one podwójną ilość pracy. Bez wzrostu wynagrodzenia – powiedziała pracownica z Tesco.
 
Większe sklepy są lepiej kontrolowane
Najwięcej przypadków łamania praw pracowniczych ma miejsce w supermarketach średniej wielkości i w dyskontach spożywczych. W stosunkowo lepszej sytuacji są pracownicy największych placówek, bo są one często kontrolowane. Tam rzadziej spotyka się na przykład zjawisko "podwójnych grafików": jednego oficjalnego dla inspektorów pracy, a drugiego na użytek kierownictwa firmy, w którym widać, że pracownicy przekraczają normy czasu pracy.

Jak poprawić sytuację pracowników supermarketów? Poprzez zmiany w prawie pracy, wydłużające z trzech do pięciu lat okres przedawnienia roszczeń wobec łamiącego prawo pracodawcy. Eksperci oceniają również, że sytuację pracowników mogłyby poprawić częstsze i niezapowiedziane kontrole Państwowej Inspekcji Pracy.

źródło: GW

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz