Odznaczenie dla Danuty Radzanowskiej

Kolejny Medal Wolności i Solidarności przypadł w udziale sochaczewiance. Tym razem otrzymała go przewodnicząca NSZZ Solidarność, Danuta Radzanowska. Uroczystość odbyła się 13 grudnia w Narodowym Instytucie Kultury i Dziedzictwa Wsi na Krakowskim Przedmieściu. Zapewne datę wybrano nieprzypadkowo, bo to 38 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Przyznawany od 2010 r. Medal Wolności i Solidarności pod koniec listopada otrzymała pośmiertnie Anna Król, opozycjonistka z Chodakowa, która działalność związkową prowadziła głównie w „Chemitexie”. Tym razem zaproszenie otrzymała Danuta Radzanowska, z działalnością antyrządową związana jeszcze w latach 70. XX w. Uczestniczyła w powstawaniu niezależnego związku w Sochaczewie, który realnych kształtów nabrał jesienią 1980 r.
Danuta Radzanowska pamięta pierwsze spotkanie organizacji zakładowych działających w największych sochaczewskich firmach: „Chemitexie”, Boryszewie, Energomontażu, Ceramice, Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz w Rejonie Dróg Publicznych. Tymczasowym przewodniczącym miejskich struktur związkowych został wtedy Paweł Gralak, pierwszy przewodniczący Rady Miejskiej Sochaczewa po 1989 r.

Na zjeździe wszystkich miejskich organizacji w 1981 r. przewodniczącym sochaczewskiej „S” został wieloletni opozycjonista Andrzej Seniuk. Ale jak wspomina Danuta Radzanowska, nie popracowali długo, bo 13 grudnia ogłoszono stan wojenny i Seniuka internowano. Wraz z Januszem Szczepanikiem „siedzieli” w Łowiczu.
Danutę Radzanowską zatrzymywano dwukrotnie. Po raz pierwszy przed Bożym Narodzeniem, za produkcję ulotek po wydarzeniach w kopalni „Wujek”. – Drugi raz zabrali mnie przed Wielkanocą 1982 r., przyszli w nocy, wybebeszyli całe mieszkanie i znaleźli dziecięcą drukarenkę.  To było podstawą do postawienia zarzutów – wspomina przewodnicząca „S”, która przyznaje, że ta zabawkowa drukarenka rzeczywiście była używana do produkcji ulotek, co potwierdziła ekspertyza zlecona przez służbę bezpieczeństwa.

Dzisiaj cała ta historia może się wydawać tyleż zabawna co absurdalna, jednak Danutę Radzanowską wyrokiem z 21 maja 1982 r. Sąd Wojskowy w Warszawie skazał na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 8 tys. zł grzywny. Karę finansową zapłaciło warszawskie podziemie, a Danutę Radzanowską, po 13 latach, w ramach rewizjinadzwyczajnej, uniewinniono. Przewodnicząca sochaczewskiej „S” pełni swoją funkcję od 1995 r.

– W październiku ubiegłego roku wyróżniono mnie odznaką za zasługi dla niepodległości przyznawaną osobom represjonowanym z powodów politycznych, otrzymałam także status kombatanta – przypomina przewodnicząca „S”. – Zwieńczeniem mojej ówczesnej działalności jest Medal Wolności i Solidarności, który w imieniu prezydenta RP wręczył mi prezes IPN. To była niezwykle podniosła uroczystość – dodaje.

W Sochaczewie są jeszcze osoby, które niewątpliwie zasłużyły na odznaczenie. Być może wkrótce dowiemy się o uhonorowaniu ich Medalem Wolności i Solidarności.

Na tej uroczystości Krzyżami Wolności i Solidarności odznaczeni zostali również nasi koledzy: Wojciech Sielużycki i Andrzej Zych od roku 1980 aktywni działacze NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze. Serdecznie gratulujemy wszystkim odznaczonym.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz